Koty psoty

Ostatnio zamiast na zdjęciach ludzi, częściej pochylam się nad zdjęciami zwierząt. Ot pełen etat w pewnym piekiełku, a co za tym idzie brak czasu daje się we znaki. W weekendy tez nie odpoczywam, dlatego dzisiaj tylko krótkie streszczenie - bardzo słodkie i przyjemnie (mam nadzieje) dla oka.

Od pewnego czasu współpracuję z hodowlą kotów - a Ci, którzy mnie znają wiedzą, ze jestem kociara - i to najmniejszym mieszkańcom tej hodowli poświęcam najwięcej czasu.

Za każdym razem jest to praca ciężka i absorbująca. Ostatnio miałam do towarzystwa aż 19 puchatych kulek. Wyszłam wysłodzona, zauroczona i naprawdę... zrelaksowana. Polecam hodowlę jakby ktoś chciał małego Brytyjczyka http://www.koty-brytyjskie.com/ Cud, że żadnego nie wyniosłam w kieszeni :)