Nietypowa sobota

Po wietrznym Sylwestrze, jeszcze bardziej wietrznym Nowym Roku nadeszła pierwsza sobota roku 2015. Nie mniej wietrzna niż wyżej wymienione dwa dni, dodatkowo zimna i deszczowa. Jednak pod jednym względem była wyjątkowa – tego dnia miałam fotografować nietypowych modeli i modelki – piękne fretki.

Fado i Maja to typ bardzo absorbujący uwagę. Te dwie fretki dały mi więcej energii niż niejeden kubek kawy – i choć teoretycznie byłam przygotowana, to w praktyce wszystko musiałam zmodyfikować. Wszystkiego były ciekawe, wszędzie zaglądały, a w szczególności zainteresowaniem cieszyła się torba foto i ściereczka do aparatu, która się w niej znajdowała.

Zdjęcia zwierząt to nie jest kaszka z mleczkiem – zdjęcia z fretkami to dopiero wyzwanie. Na początku czułam się trochę, jak na karuzeli – nie nadążałam, ale po chwili sama wpadłam w ich tempo i nic mi nie było już straszne. Nawet zęby (no dobrze, zęby były straszne, gdy wylądowały na moim nosie, ale sama się o to prosiłam!).

Fado - większy z dwójki jest puchatym zawadiaką, który większym niż Maja. Ich charaktery z resztą widać na zdjęciach: